wykład dr Markusa Hansena
Kongres metody Dorna – 29.10.2007r. Würzburg

Rodzice dr Hansena jako pierwsi (obydwoje lekarze), po otwarciu w 1980 roku centrum leczenia i szkolenia medycyny alternatywnej nawiązali kontakt z Dieterem Dornem. Pan Hansen senior sam był pacjentem i przez to zainteresował się tą terapią stosowaną przez Dietera Dorna.

Do tego momentu Dieter Dorn był człowiekiem żyjącym bardzo spokojnie. Usprawniał pacjentów nie myśląc o przekazywaniu swoich umiejętności i doświadczeń innym osobom a szczególnie lekarzom. Do tego czasu był również przekonany, że to co koryguje w czasie terapii to krążki międzykręgowe a nie same kręgi. Dopiero dzięki spotkaniu z dr Hansenem seniorem dowiaduje się podstaw medycznych i wraz z nim rozpoczyna pierwsze szkolenia.

Jest to moment w którym dr Hansen junior świeżo upieczony ortopeda nie potrafi do końca zrozumieć zainteresowania rodziców dotyczących tej metody. Przyjeżdża jednak za namową rodziców na szkolenie. Pan Dorn zrobił na nim bardzo pozytywne wrażenie jednak to było wszystko. Po części wstępnej dotyczącej subluksacji stawu biodrowego dr Markus Hansen opuścił szkolenie i na dłuższy okres zapomniał o terapii metodą Dorna. Jako ortopeda nie mógł zaakceptować, że rzemieślnik mówił mu jak ma leczyć pacjentów. Dieter Dorn tłumaczył, że przyczyna różnicy długości kkd leży w stawie biodrowym. Według Niego głowa kości udowej mogła przesunąć się w stawie nawet o 3-4 cm a korekcja polegała na wprowadzeniu głowy k. udowej do panewki i jednoczesnym wyrównaniu długości kkd. Taka teoria została przyjęta ponieważ namacalne (mierzalne!) były zmiany po korekcji i nadal przez niektórych terapeutów jest w ten sposób przekazywana.

Po latach w roku 2000 dr Markus Hansen ponownie za namową rodziców wziął udział wraz ze swoim kolegą po fachu w ostatnim organizowanym przez Dorna kursie. Historia ze stawem biodrowym powtórzyła się jednak tym razem ortopeda nie opuścił szkolenia.

Duże zaskoczenie spotkało dra Hansena po powrocie do domu, gdy na następny dzień zaczął stosować terapię Dorna i to z nieoczekiwanie pozytywnym skutkiem.

Przygotowane na ten dzień zastrzyki przeciwbólowe, które miały być zastosowane dla pacjentów w gabinecie nie zostały zużyte.

Zastosowanie metody Dorna stało się dla tego ortopedy przełomowym momentem w jego praktyce lekarskiej. Metoda Dorna nie jest co prawda terapią na wszystkie dolegliwości ale dzięki swej prostocie w zastosowaniu staje się głównym narzędziem diagnostyczno-terapeutycznym.

Organizm ludzki jest systemem bardzo złożonym – na który należy spoglądać holistycznie – blokady w obrębie miednicy mogą doprowadzić do szumu w uszach jak i terapia stawów skroniowo-żuchwowych może uwolnić pacjenta od przewlekłych dolegliwości w obrębie stawów kręgosłupa.

Przyczyną zazwyczaj są blokady w stawach.

Przyczyny blokad nie tkwią w:

·              „przesuniętych”,

·              „wypadniętych”,

·              „wybitych”,

·              „zakleszczonych”

kręgach bo takie nie są możliwe. Są to jedynie powszechnie używane stwierdzenia. Blokady to patologiczne ustawienie w stawie uwarunkowane niewłaściwym napięciem mięśniowym. Nie uwarunkowane mechanicznie (Muskulärfixirte Fehlstellungen).

Każdy staw ma swoją (indywidualną) określoną ruchomość. Jeżeli dojdzie, poprzez czynniki zewnętrzne, brak koncentracji, osłabienie mięśni do przekroczenia tej granicy to po pierwsze wywołany zostaje ból a mięśnie otaczające ten staw zmieniają gwałtownie swoje napięcie w celu ochrony stawu i w ten sposób dochodzi do zablokowań. Zostaje także zaburzona neuro-mięśniowa regulacja co przyczynia się ponownie do wzmożonego napięcia w strukturach otaczających dany staw.

Bardzo ważne jest zrozumienie pojęcia blokady – ponieważ wtedy można skutecznie przeprowadzić terapię.

Według dra Hansena efektywność terapii metodą Dorna tkwi w jej prostocie.

Dieter Dorn bez wiedzy anatomicznej, biomechanicznej, stworzył terapię prostą oraz bardzo efektywną. Podobnie osteopatia, terapia czaszkowo-krzyżowa wywodzą się z medycyny ludowej. W terapii metodą Dorna jako pierwsze stosowane były techniki manualne, korekcyjne chwyty które przynosiły bardzo pozytywne efekty terapeutyczne. O tych pozytywnych efektach swojej terapii przekonywał się Dorn dzięki relacjom swoich pacjentów. Techniki te funkcjonują do dnia dzisiejszego jednak coraz częściej rodzi się pytanie, przede wszystkim ze strony „świata medycznego” – jak takie proste chwyty mogą być tak skuteczne terapeutyczne.

Próba odpowiedzi na pytanie co dzieje się w naszym organizmie podczas i po terapii stała się powodem stworzenia Koła Naukowego, na którego czele stoi pan dr M.Hansen.


Podział pacjentów z przewlekłymi bólami kręgosłupa wg dra Hansena:

Bezpośrednio po terapii metodą Dorna około 95% wszystkich pacjentów odczuwa wyraźną ulgę oraz poprawę dotyczącą ich dolegliwości tzn.: bólu bądź poprawę ruchomości w obrębie kręgosłupa oraz stawów.

Podczas ponownej wizyty po tygodniu bądź dwóch od pierwszego zabiegu sytuacja wygląda inaczej:

Mamy do czynienia z trzema grupami pacjentów.

Pierwsza grupa

Około 50% wszystkich pacjentów u których stany bólowe ustąpiły bądź uległy wyraźnej poprawie.
W tym przypadku mamy do czynienia z grupą pacjentów pozytywnie reagujących na terapię Dorna. U tych pacjentów wystarczy przeprowadzenie 2-3 zabiegów oraz dokładny pokaz i opis ćwiczeń samopomocy. Dyscyplina oraz autokorekta wystarcza by w tej grupie efekt terapii metoda Dorna był długotrwały.

Druga grupa

Pacjenci u których, bezpośrednio po zabiegu wystąpiła poprawa ale stany bólowe oraz ograniczenia powracają przede wszystkim po czynnościach obciążających kręgosłup oraz po długotrwałym siedzeniu, pracy w pozycji stojącej. Pacjenci tej grupy wymagają specjalnych krzeseł biurowych, specjalnych materacy. Głównym problemem w tej grupie pacjentów jest osłabiony segmentalny aparat mięśniowy odpowiedzialny za stabilizację kręgosłupa. U tej grupy długotrwały efekt uzyska sie jedynie gdy do terapii metoda Dorna dołączymy specjalny trening, którego celem jest docelowe (izolowane) wzmocnienie mięśni przykręgosłupowych. Ten rodzaj terapii pozwolił wielu pacjentom pozbycia się przewlekłych dolegliwości nawet po wielu latach walki z bólem.

Trzecia grupa (mniejsza niż poprzednie)

Pacjenci u których terapia metoda Dorna nie przynosi oczekiwanego efektu bądź po minimalnej poprawie bóle powracają podczas bardzo krótkiego okresu czasu.
To pacjenci u których bóle występują często nocą, którzy uskarżają sie na dolegliwości bez wyraźnego związku z czynnościami obciążającymi kręgosłup oraz u których trening wzmacniający mięśnie segmentalne pogarsza dolegliwości.
W tym przypadku mamy najczęściej do czynienia z pacjentami u których obserwujemy zmiany strukturalne mięśni. Przykurcze oraz zwiększenie napięcia, które doprowadzają do miejscowych oraz rzutowanych dolegliwości.
Amerykańscy badacze Travel i Simons nazwali te zmiany (stwardnienia) w budowie mięśni „Trigger-points” (punkty wywołujące ból).
Ponieważ ani przy pomocy zdjęć RTG, ani TK, RM nie można tych punktów rozpoznać, są bardzo często pomijane albo nie brane pod uwagę oraz nie poddawane odpowiedniej terapii. Może to być przyczyną, że ta grupa pacjentów pozostaje jako „nieuleczalna” bądź ich bóle powracają. W tym przypadku pomocą służą terapie metodą dr. Bauermaiser oraz chińska akupunktura.

Wg dra Hansena można obrazowo przedstawić pacjentów z chronicznymi dolegliwościami pleców, kręgosłupa oraz stawów w kształcie trójkąta:

 

Markus Hansen – fizyk, dr nauk przyrodniczych, lekarz ortopeda.


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.